Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Strona korzysta z plików cookie.
Witamy na stronie Kosmetyczni.pl
• Polski rynek kosmetyczny osiągnął w 2011 r. wartość 3,3 mld euro, co plasuje go na 6. pozycji w Europie. Obecna pozycja polskiego rynku kosmetycznego to bez wątpienia rezultat dziesiątków lat doświadczenia w produkcji kosmetyków oraz rozdrobnionej i wysoce konkurencyjnej struktury po stronie podażowej.
• Pojawienie się międzynarodowych koncernów kosmetycznych w Polsce miało znaczący wpływ na wzrost konkurencyjności całego rynku i jakości produktów. Lokalni wytwórcy, pragnąc pozostać w grze, zmuszeni zostali do trudnej walki konkurencyjnej, nie tylko między sobą, ale przede wszystkim z dużymi koncernami. Z konieczności podnieśli jakość produkcji, zainwestowali w nowe technologie, działy badań i rozwoju oraz w doskonalenie kadr. Dzięki temu, pomimo silnej konkurencji ze strony światowych marek, pozycja lokalnych producentów jest dziś w Polsce bardzo mocna, co jest unikalnym w skali europejskiej zjawiskiem. Wystarczy wspomnieć, iż polski rynek kosmetyki pielęgnacyjnej ciała i twarzy należy w 50% do… polskich marek.
• Na naszym rynku działa około 100 dużych i średnich oraz ponad 300 małych i mikro producentów kosmetyków, a także setki laboratoriów, firm badawczych, chemicznych, biotechnologicznych czy wreszcie producentów opakowań. Pozwala to polskim firmom na przeprowadzenie w kraju całego procesu produkcyjnego – od koncepcji, przez badania i testy, po produkcję i opakowanie, aż do powstania finalnego produktu.
• W polskim przemyśle kosmetycznym zatrudnionych jest około 19 000 osób. Kadra jest bardzo zróżnicowana, obejmuje zarówno doświadczonych pracowników, jak i kształconych na całym świecie (i w różnych dziedzinach) młodych naukowców. Wieloletnie doświadczenie w produkcji kosmetyków, wspierane jest przez rozwinięte zaplecze naukowe i edukacyjne. Polska jest jedynym, obok Litwy, krajem w Europie, w którym kosmetologia nauczana jest na poziomie uniwersyteckim. W sumie - kosmetologię i chemię kosmetyczną – wykłada się w 54 placówkach naukowych, w tym na 9 uniwersytetach państwowych. Na kilkudziesięciu uczelniach istnieją także pokrewne kierunki, tj.: chemia, biochemia i biotechnologia (24 uczelnie wyższe) oraz farmacja (11 uczelni wyższych).
• W Polsce działa wiele niezależnych laboratoriów badawczych. Tworzą one rozbudowaną bazę, w której prowadzone są badania m.in. mikrobiologiczne, fizyko-chemiczne, dermatologiczne i użytkowe oraz wiele innych, specjalistycznych badań związanych z przemysłem kosmetycznym. Według Głównego Urzędu Statystycznego, w polskiej branży badawczo-rozwojowej zatrudnionych jest prawie 82 000 osób. To wciąż dziesięć razy mniej niż w Japonii i ponad 6 razy mniej niż w Niemczech, ale znacznie więcej niż w innych krajach regionu, jak choćby Czechach, Słowacji czy na Węgrzech.
• Rozdrobnienie rynku kosmetycznego w Polsce ma wpływ na jego elastyczność. Mali i średni producenci łatwo dostosowują się do wymagań zmieniającego się rynku, ponieważ posiadają krótkie linie produkcyjne i możliwości szybkich zmian w procesie produkcyjnym. Czasy, kiedy polskie produkty konkurowały z zagranicznymi jedynie atrakcyjną ceną, minęły bezpowrotnie. Teraz, aby skutecznie rywalizować z koncernami kosmetycznymi, producenci inwestują w nowoczesne linie produkcyjne oraz programy badawcze, których efektem są innowacyjne produkty. Każda duża, polska firma kosmetyczna posiada własne laboratorium badawcze i przeznacza znaczące środki na badania rozwojowe. Ulepszane są nie tylko produkty, ale także opakowania czy komunikacja marketingowa z klientem.
• Koszty pracy w Polsce wciąż należą do najniższych w Europie. Według danych Eurostatu, godzina pracy pracownika kosztuje w Polsce średnio 7,1 euro i jest trzy razy niższa od średniej w UE, która wynosi 23,1 euro. Koszty pracy w Polsce są nie tylko niższe od tych w krajach Europy Zachodniej, ale też od obowiązujących w Czechach czy na Słowacji.
• Polska położona jest w centrum Europy, tworząc geograficzny i kulturowy pomost pomiędzy rynkami krajów Europy Zachodniej i Europy Środkowo Wschodniej. Taka lokalizacja niesie ze sobą wymierne korzyści dla polskich producentów kosmetyków, którzy doskonale potrafią odnaleźć się w realiach rynkowych i sprostać oczekiwaniom konsumenta o zróżnicowanych potrzebach. Centralna lokalizacja korzystnie wypływa również na łańcuch dostaw, ułatwiając dostęp zarówno do klientów, jak i surowców potrzebnych do produkcji kosmetyków. Te ostatnie bowiem, w niewielkiej tylko części, pochodzą z Polski, w znacznej zaś z europejskich fabryk międzynarodowych koncernów chemicznych. Geograficzne walory Polski docenili także globalni producenci, lokując tu swoje fabryki lub przejmując istniejące lokalne zakłady.
• Wraz ze wstąpieniem do Unii Europejskiej polski przemysł kosmetyczny uzyskał łatwiejszy dostęp do unijnych rynków, stanowiących tradycyjne kierunki eksportu naszych kosmetyków. Producenci nie zmarnowali tej szansy. Członkostwo w Unii to nie tylko ułatwienia na granicy, lecz także jednolite prawo dla wszystkich przedsiębiorców oraz wspólna notyfikacja kosmetyków. To także dostęp do funduszy unijnych, które były jednym z głównych czynników mających wpływ na rozwój innowacyjności polskich firm kosmetycznych. Wielu dużych i małych producentów skorzystało z dotacji, m.in. w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka. Tylko na ten cel przeznaczono ponad 10 mld euro, z których 85% pochodziło z Europejskiego Funduszu Regionalnego. Fundusze umożliwiły rozwój innowacji, dzięki którym polski standard nie odbiega dziś od tych międzynarodowych. W największych polskich firmach normą są inwestycje w innowacje, które w przypadku większości uznanych producentów stanowią ok. 20% wszystkich wydatków. Wydatki te, to nie tylko inwestycje w nowoczesne środki produkcji czy opakowania, ale także w usprawnienie procesów technologicznych, rozwój standardów zarządzania jakością oraz wdrażanie nowych metod rozwoju pracowników. Strategia większości producentów zakłada również długofalowe inwestycje w zespoły rozwojowe. Choć dziś generują one koszty, niedługo zwrócą się z nawiązką, bowiem dzięki nim tworzy się motor rozwojowy polskiej branży kosmetycznej. W wielu przypadkach do zadań związanych z badaniami i rozwojem oddelegowanych jest nawet 25% wszystkich pracowników firmy.
• Eksport polskich kosmetyków rozwinął się na długo przed zmianami gospodarczymi 1989 r. Polskie wyroby trafiały wówczas do krajów arabskich i na rynki wschodnie. Dziś Polska to 6. pod względem wartości eksporter kosmetyków w Europie: w 2011 r. wartość ta wyniosła ponad 1,9 mld euro. Produkowane u nas kosmetyki wysłane są do ponat 130 krajów świata, w tym do tak odległych miejsc jak Trinidad i Tobago, Nowa Zelandia czy Chile.




mapa